Oczywiście w testach wiadomo która wypadła lepiej.. ale jak bardzo ? No cóż, przy konfiguracji sprzętu w Windowsie okazało się, że podczas pełnego skrętu w którą kolwiek ze stron mamy różną ilość położeń wirtualnej kierownicy.
Przy kierce za 200 złotych było ich bodajże 8 w każdą stronę + środkowe położenie, czyli łącznie 17 różnych ustawień (skręcania) kierownicą. Przy sprzęcie za 1200 złotych było ich ponad 220. Widać różnicę? Oczywiście dodatkowym atutem tych lepszych kierownic jest… dobra skrzynia biegów oraz niesamowicie wyczulone pedały. W tej tańszej miałem 8 położeń gazu, natomiast w tej za
1200 złotych było ich około 35 z tego co pamiętam. Wniosek? Nieporównywalnie lepsza grywalność. Odpaliłem Grid Race Drive na obu kierownicach i nie ukrywam, że na tej tańszej po prostu nie dało się grać.
Znaczy fajnie było i w ogóle, ale wyniki miałem niesamowicie gówniane, czasami nie byłem w stanie ukończyć wyścigu, gdyż bardzo szybko rozbijałem auto. Natomiast na tej droższej? Mniam, miodzio po prostu. Auto reagowało zupełnie jak prawdziwe, pewnie dlatego ta gra jest taka fajna i ceniona na rynku gier komputerowych.. oraz symulatorów.